
To miał być pierwszy koncert trasy. Okazał się ostatni. Mimo zawirowań ze zmianą terminów na szczęście doszedł do skutku. Przesunięcie w czasie pokrzyżowało moje plany bycia na większej ilości. Niestety widziałem tylko ten jeden. Miło było zobaczyć jak Acute Mind ograł materiał i bez spięcia towarzyszącego marcowemu „debiutowi” zafundował publiczności profesjonalny gig! Jeszcze większe wrażenie robi progres jaki muzycy poczynili od czasu mojego pierwszego zetknięcia się z ich muzyką na żywo 18.02.2007 w Cenrum Kultury w Lublinie. To już zupełnie inna grupa! Jeśli sprawy potoczą się tym torem to za parę lat… Kto wie? Jako wielki kibic ich twórczości niezmiennie trzymam kciuki! Szczere GRATULACJE!!!
Quidam jak to Quidam. Od lat niezmiennie na najwyższym poziomie. Fantastyczny występ, fantastyczny klimat. Nie przyjrzałem się co Maciek wpina między wzmacniacz a PRSa ale brzmienie solówki w „We Lost” powaliło mnie po raz kolejny. Mogę trochę ponarzekać na światło, które było raczej klimatyczne niż fotograficzne, ale tak bywa. Pod koniec było trochę jaśniej. Szkoda tylko, że Jacek znów schowany był gdzieś z tyłu. Zapoluję na niego następnym razem:) Wspomnieć też należy o Tyldzie Ciołkosz, która wzbogaciła brzmienie swoimi skrzypcami. No i rzecz jasna wizerunek sceniczny. Panowie chyba się nie obrażą jeśli napiszę, że wyglądała najlepiej ze wszystkich :P



















































































Robert, fotki jak zwykle na światowym poziomie. Pozdro!!! :)