Po raz drugi Mech zawitał do Graffiti. I w zasadzie było tak jak powinno być – bardzo rock’n'rollowo! Chcąc opisać co działo się na scenie musiałbym powtórzyć opis wiosennego koncertu. Dodam jedynie, że chłopaki z Chain Reaction dołożyli do pieca. Hutniczego! A afterparty jakoś nie chciało się skończyć. Dowody pozostają w prywatnej kolekcji.
Do następnego razu!


































































































