Top
Europe

Europe – Plac Zamkowy, Lublin, 24.07.2010

Share on Twitter

Ileż ja się oczytałem stękań wywołanych informacją o wyborze Europe jako gwiazdy uświetniającej obchody XXX rocznicy strajków lipcowych… Ileż frustracji wylali internauci wyrażając swoją dezaprobatę w stosunku do (przyznajmy) nieco przebrzmiałej gwiazdy. Sam (nawet teraz, o 4:33) jestem w stanie wymienić bez zastanowienia swoje typy, w subiektywnym odczuciu lepsze niż Joey Tempest i spółka. Na pierwszy ogień idzie Devin Townsend. Ten sam, który za 3 tygodnie pojawi się w ramach Brutal Assault u naszych południowych sąsiadów. Ale czy gust muzycznych maniaków powinien być brany pod uwagę przy organizacji imprezy takiej jak ta? Czy Devin sprostał by wymaganiom kogokolwiek, kto nie przyjmuje jego twórczości niemal bezkrytycznie jak piszący te słowa (niemal)? Tak czy owak i tak zjawiłbym się z przyciężkim plecakiem.

Dobrze zobaczyć, że dobijając pięćdziesiątki można robić swoje z tak wielką energią. Nawet jeśli aktywność trwa jedynie dwie godziny to jest to 1/12 doby wykorzystana bez wstydu. Jestem pod wrażeniem witalności panów Rolfa Magnusa Joakima Larssona (znanego szerzej jako Joey Tempest) i Johna Noruma. Od dziś wiem, co będę robił za 20 lat (:-P).  Całościowo koncert mnie nie powalił. Czasem jednak dobrze wykonywane rzemiosło może się podobać i być użyteczne. Dlaczego tak drogo? Też chcę być dobrym rzemieślnikiem :)))

Fajnie było usłyszeć „The Final Countdown”…

1 Comment

  • kasia Says

    było supersuper, faktycznie ludzie napsioczyli się ostro, a ja bylam w siodmym niebie, ze uslysze ich 2 raz podczas tych samych wakacji…aczkolwiek w warszawie bylo fajniej

Leave a comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>