Patrzę na zegarek i sam nie wierzę. Rano do pracy… Trzeba było jakoś skończyć ten weekend. Wypoczynkowy, jak zawsze zresztą.

Siczka się starzeje, ja zresztą też. Od piątku wypiłem piw kilkaset mniej niż zrobiłem zdjęć. Albo słaby ze mnie pijak albo gorszy fotograf. Mam wrażenie, że to wciąż przymiarki do 2010.
P.S. Lubię skarby z okolic Ustrzyk, dalszych… Z Jasła konkretnie :)
Dzięki uprzejmości Krystiana Paździora przedstawiam foty poglądowe na temat focenia w Graffiti:
Zamiast fosy bliskość :) (fot. Krystian Paździor)
Szlaki komunikacyjne… (fot. Krystian Paździor)

















