Zakłócę chronologię ale dopiero dziś usiadłem do zdjęć ze stycznia. Nie mam kiedy zająć się uzupełnianiem staroci. Zatem coś nowszego już z 2010.
Niedługo na stronie klubu Graffiti
Koncert prześwietny, oj przypomniały mi się beztroskie lata 90-te… Okazało się, że mimo upływu lat, calkiem długie teksty zostały mi w pamięci. Kazika widziałem już na żywo wielokrotnie, Litzę i Burzę też. Tę konfigurację znałem tylko z płyt. Cieszę się, że wrócili.














