Kostrzyn nad Odrą, 01.08.2010
Do dziś w zasadzie nie wiem co to Tonic. Kolejna zagraniczna gwiazda (USA), z humorami, która stawiając własne warunki stawiała się ponad innymi występującymi w ciągu trzech dni festiwalu. Zrozumiałbym gdyby było to podyktowane statusem czy też osiągnięciami. Najczęściej pojawiające się zaś w naszym (i nie tylko) zespole pytanie w kontekście ich występu brzmiało: „a co to jest tonic?”. Drugie w kolejności (z przejawem zdziwienia/zaskoczenia): „to oni są z zagranicy?”. Jeden z najnudniejszych występów w Kostrzynie w 2010.