15
Wrz-2010

Muszla Koncertowa, Lublin, 11.09.2010

Lepiej późno niż wcale. W ubiegłą sobotę chyba po raz pierwszy w tym roku zawitaliśmy do lubelskiej Muszli Koncertowej. Pod sam koniec sezonu plenerowego.

 A okazję ku temu stworzył koncert Paul’a Di’Anno. Zanim jednak pojawił się na scenie zagrali także Bloom, Wilson’s Head, Herd Rushing Radiators, Neuronia i towarzyszący mu zespół The Children Of The Damned. Na Bloom nie zdążyliśmy, szkoda. Pozostałe trzy występy rodzimych wykonawców oglądałem ze średnim zainteresowaniem, choć dostępność pewnego produktu spożywczego nie pozwoliło opaść ogólnemu entuzjazmowi :)

Nie jestem i nigdy nie byłem miłośnikiem twórczości Iron Maiden. A fani formacji Steva Harrisa stanowili trzon zebranej publiczności. Publiczności reagującej nader żywiołowo. Fakt ten w połączeniu z brakiem fosy stanowił pewne utrudnienie w fotografowaniu z bliska. Ale na chwilę udało mi się przebić. Kolejną trudność – częsty brak światła przedniego na muzyków innych niż główna gwiazda – przynajmniej częściowo zrekompensowała sabina. Efekty poniżej.

Cieszy, że koncert się odbył. Mam nadzieję, że (sądząc po frekwencji) sukces (co w Lublinie wcale nie jest oczywiste) imprezy zachęci Marcina do kontynuacji. Trzymam kciuki!

W najbliższą sobotę również warto wybrać się do Parku Saskiego. Zapowiada się uczta dla miłośników gryfowej gimnastyki. Solo Życia 2010.

0

 likes / jeden komentarz
Poleć ten post: